prozac


wiersze rosną we mnie. podlewam rzadziej, lepiej kwitną.
czasem wzbierają , rodzą się, brodzą, bredzą
albo uwierają. poronione tracę. zielone - potrzebują myśli,
słońca i dystansu. wtedy nabierają koloru i kształtu.
warto czekać jak obeschną z przegadania. pojawiają się kontury.


odciskam esencję, formuję, zanurzam w wyobraźni.
nie wysychają od razu, potrzebują chłodu spojrzenia.
wyżymam wodę. jeszcze. do końca, niech pali w język
a w arriere-gout przechodzi w subtelną łagodność.
odrywam od szypułki, sprawdzam siłę wiatru. wypuszczam.


probuj ostrożnie. z namysłem. nie sądź po pierwszym czytaniu.
rozgryź i poczuj każdą z warstw. roztop pod językiem
i zamyśl się. jest dla ciebie. tylko dla ciebie. prozac.

Czytany: 378 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: