Wrześniowa zachcianka


Wciąż uwielbiam słuchać, gdy pod twoją skórą
narastają chęci, pączkuje uczucie,
choć wymownie milczysz w pełni akceptując
- przyjemną gorączkę. I robi się duszniej,

bo choć nie dotykam - czuje wilgoć dłoni,
które tak niezdarnie starasz się ukrywać.
Wiesz, mogłabym przysiąc - pulsujące skronie
starają się mówić: widząc cię - odpływam.

Chciałabym powiedzieć to samo, co czujesz,
a więc patrz mi w oczy - tam pisze najwięcej.
Nieważne są słowa, ważne, że smakuje
- niedopowiedzenie w jesiennej piosence.


-A.G./22.09.11/

Czytany: 542 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: