Piątek


Dopiero wieczorem jest sobą,
kiedy weekend rozpoczyna
i nie napotyka, co krok to samo,
co od rana przeżywa...

Czeka, by w pas się ukłonić
od człowieka do człowieka,
dla zgody, by zmienić coś,
gdyż droga jest równie daleka...

Aleksandra Baltissen

Czytany: 607 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: