zanik


sama zbudowałam dom i posadziłam drzewo,
to daje niezbite prawo do męskich decyzji.
nadal niańczę dzieci na porcelanowych ramionach,
z których o dziwo wyrosły ręce do kolan.


życie hartuje dalekowzroczność, nie widzę siebie.
gdybym tylko mogła przełknąć wielkie kawałki
osobistych chęci, stoją ością w gardle
i na końcu języka wzbierają przekleństwem.


datę zgonu notorycznie odkładam na potem
sam wiesz, świat zawali się beze mnie.
dziwią tylko łzy w paście do podłogi.
- prawdziwy mężczyzna nie płacze!


-A.G./12.07.11/Paris

Czytany: 295 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: