Rytmicznie


Poruszaj mnie w rytmie na dwanaście zgłosek,
z naciskiem na akcent wpij w zgłodniałe wargi.
Powoli, z namysłem pieść uszy swym głosem,
pikantnym szczegółem staraj się ubarwić,

to, co wypłowiało, co tęsknota zjadła.
Wymaż ze mnie wszystkie stare wielokropki.
Znaki zapytania niech idą do diabła,
a wraz z nimi inne stylistyczne środki.

Nie czas na myślniki, jedno mamy życie,
na refleksję przyjdzie czas pod koniec wiersza.
By ratować ogień wystarczy podsypać
oliwy do ognia. Wtedy puenta śmielsza..

-A.G./10.07.11/Paris

Czytany: 595 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: