Gorący lipiec


Lipiec rozgrzał ciało i przebudził zmysły,
pomiędzy piersiami spływa małą strużką.
Wykrzesuje ogień z życiodajnej iskry
i zalotnie tańczy pod jedwabną bluzką.
.
Usta nawilżone słodyczą truskawek
nabrały czerwieni, w soczystości toną.
I choćby przyczyną był lipcowy diabeł,
kocham lato, wraz z nim nie przestanę płonąć.
.
Tam, gdzie trawy pieszą odkryte kolana
promienie podstępnie zsuwają ramiączka
w pocałunkach wiatru wciąż rozsmakowana.
- Chodź, z włosów mi spadła już ostatnia wstążka.

-A.G./02.06.11/Paris

Czytany: 690 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: