w moim kraju


dzwonów jest pod dostatkiem
maszyny do pisania drwią z wierszy
księżniczki podkochują się w
automatycznym fotografie
książęta zalogowani bezimiennie
podbijają naszą klasę
zdyscyplinowani ćwiczą desant
na wschodnie wybrzeże Ameryki

ich służby zwinęły nogi za pas
dobrze sobie radzą z administracją
wielkiego brata siłami natury
nikt tego nie kwestionuje

postępują jak głodne pokolenia nim
znaleźli miejsce na plantacjach kawy
żaden nie płacił podatków
dzisiaj po zapłaceniu
wystarcza na kawę
to jest to samo niby w kolorach
ale najważniejsze odróżniać
czarne od białego

Czytany: 273 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: