Nadejście lata


Lato przyszło cicho, tuż po wschodzie słońca.
Przyczesało grzywy pożółkniętych kłosów.
spojrzało z miłością, gdzie pachnąca łąka
ukwieciła ugór na ludzkim bezdrożu.

Lekkim ruchem dłoni ugłaskało maki,
rozdmuchało żółty pyłek z rosłej lipy.
Z daleka pachnącym, nektarowym smakiem
wywabiło trzmiele. Ci, jak biesiadnicy

na słonecznej uczcie, upojeni smakiem
słodyczy hortensji w cieniu krzewu skryci,
brzęczeli znacząco i to były znaki
pobudki dla ptaków. Lato - nowe życie...

-A.G./21.06.11/Paris

Czytany: 668 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: