Życiem życie stoi


Los grywa w pokera, karty ma znaczone
i asy w rękawie, niezły z niego szuler.
Nie próbuj przechodzić linii na czerwonym,
włosiennicę skroi jak krawiec koszulę.

Ta ci nie pozwoli zapomnieć o czuciu
i z zapamiętaniem będzie pieścić bólem.
Tak, śmiej się asceto, żyjesz więc oszukuj,
że cieszysz się z losu i bij głową w murek,

kiedy nędzny grymas wykrzywia twe usta.
Robisz dobrą minę, szukasz zielonego,
by najmniejszy pączek za nadzieję uznać,
wypłynąć na morze lub odfrunąć. Z mewą.


-A.G./15.06.11/Paris

Czytany: 570 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: