Poranna migawka


Do twarzy ci jest nawet
w słomkowym kapeluszu,
kiedy w porannej kawie
szukasz wieczornych uczuć

i słodzisz ją karminem
ciągle dziewczęcych ust.
Wiesz, oczu twych nie minę,
tyle w nich ciepła jest.

I mógłbym patrzeć ciągle
na każdy gest, ruch warg,
dziękując w myślach tobie,
że tyle wnosisz barw

do życia, które szare
byłoby gdybyś nagle
zniknęła mi nad ranem
i rozpuściła we mgle...

-A.G./02.05.11/Paris

Czytany: 549 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: