Limeryki II


Podstarzały dyrektor z Pułtuska,
z ostatniego grosza się łuskał,
zanim znalazł kieszonkę,
wiatr mu porwał jesionkę,
mała strata, i tak był już pustak.

***

Nastoletnia z Krakowa Ewa,
kryjąc się w cieniu rosłego drzewa,
czerwieniła się różą,
piwa było za dużo,
a wypróżnić przecież się trzeba.

***

Pani Rzęska ze słynnej wsi Kuszek,
przechodziła ogromne katusze
z mężem, bo wciąż utarczki,
gdy prasował jej zmarszczki,
muzealnym żelazkiem na duszę.

***

Mieczysława z angielskiej stolicy,
powiedziała że na nic nie liczy,
pokazując swe wdzięki,
księdzu co jednoręki,
przecież pompek nie będzie ćwiczył.

***

Pomysłowa blondynka z nad Hańczy,
chciała w weekend z Romanem potańczyć,
lecz ten lubił cycaste,
przyszła razem z balastem,
w każdej misce po pół pomarańczy.

***

Dzielnicowy ze Śląska - za sklepem,
chciał niebieskich spróbować tabletek,
lecz pomylił ich dawki,
zamiast wzwodu to czkawki
się nabawił i przeszedł na dietę.


-A.G./13.04.11/Paris

Czytany: 531 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: