Bezchmurnie


Kiedy jest gorąco, zamieniam się w kota,
wystawiam pomysły na działanie słońca,
na złotych promieniach w myślach się chybotam,
rozmarzonym wzrokiem małe chmurki strącam.

Z trawy rwę garściami zieloną nadzieję,
dłonią pełną troski w śpiące strofy wkładam,
kiedy kwiaty kwitną, cały świat pięknieje,
gdy kolory tańczą na tęczy arkadach.

Grzeję nowe słowa, do wiosennych wierszy,
wplatam w nie zapachy magnolii i wiśni,
uśmiech rozmarzony jest wtedy najszczerszy,
kiedy żadna chmura nad głową nie wisi.


-A.G./07.04.11/Paris

Czytany: 761 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: