Ona


Wpatrzona
w lustrzany wizerunek wody,
przymykała oczy,
chcąc zatrzymać chwilę.
Choć dzień był pochmurny,
wiatr twarzy nie chłodził,
lecz łagodnie pieścił ramiona i szyję.

Zasłuchana
w szczebiot kłócących się ptaków,
chłonęła kolory
i zapachów mnogość.
Z daleka od tłumu
paryskich deptaków,
pełna dobrych myśli.

Czekała na kogoś.


-A.G./04.04.11/Paris

Czytany: 588 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: