MoĹźe ty
włóż dłoń swą gorącą
w serca mego otchłanie
ucisz wiatry roztargane
przywróć wiarę
w miłość i kochanie
przytul myśli rozbiegane
niemocy tchnieniem rozciągane
do piersi swej gorącej
łąki wiosną pachnącej
kaganek rozświetl ciemności
i poprowadĹş
ku miłości czasu
wieczności bezkresu owocu
zamknij swe oczy
obejmij myśli moje
a pokaże ci świat mój
w dłoni cały zamknięty
z murów i zakazów poczęty
kolorów nieznanych tysiąca
mieniących się w blaski miesiąca
kiści tylu niespełnionych marzeń
skosztujmy go proszę razem
jeśli odwagi ci starczy
serca gorącego wiary
poddać się tej myśli bez miary
dryfować razem ku
przeznaczenia grani
serc złamane połówki
z miliona tylko my wybrani
tylko my na ołtarzu życia
z dłońmi splecionym warkoczy
przysięgi składamy roty
orlich uczuć przezywamy wzloty
wśród obcych wielu
słów swoich szukamy
potwierdzeń i domysłów
do bram wielu pukamy
w odgłosy się wsłuchując
tego jednego,jedynego
bez skutku
ciągle poszukując





Czytany: 584 razy

R E K L A M A

=>