Na smutki


Kiedy czarna noc wchodzi przez okno,
taszcząc z sobą niezmienną samotność,
zapal lampę, by mrok w kąt przegonić,
stary tomik poezji weź w dłonie.

Zanurz duszę w wiosennych ogrodach,
na zmartwienia najlepsza przyroda,
raz przechadzka po swojskim chruśniaku,
a raz miłość na polu, wśród maków.

Zamknij oczy i płyń z morską bryzą,
wyobraźnia uwalnia od zgryzot,
wśród gwiazd możesz na chmurze żeglować,
moc poezji ukryta jest w słowach.

-A.G./21.03.11/Paris

Czytany: 927 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: