sam
unikam słońca
jego promieni
szukam kamieni
zimnych i jego cieni
boję się ciepła
co z duszy płynie
uczucia swe skrywam
w czarcim młynie
dopinam uprząż
aż serce krwawi
stalowe oczy
w bólu otchłani
oceanu mroku
są mym przewodnikiem
kucam przy starym,
wiekowym dębie
słucham co liście
o jesieni szepcą
przytulam się do tych
opowieści sennych
zamykam oczy
i śnię
śnię o śnieżnej
i niewinnej zimie

Czytany: 399 razy

R E K L A M A

=>