Między kłosami


Pomiędzy źdźbłami trawy rozgrzane powietrze ,
falując przenika przez zamknięte powieki.
Wciskasz się między krople potu i pochłaniasz

moje ciche oddechy w kojącym cieniu zamykasz
a pod skórą wrze lawa, świadomość strząsana
z dojrzałych kłosów odpływa do nieba.

Oczy zachodzą obrazem zorzy, zgarniając czerwień
do siebie. Chmury opadły miękko na drzewa.
W nas upał i świeżość cytrynowych sadów.

-A.G./27.01.11/Paris

Czytany: 575 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: