Biedronki


Są miejsca, których nie można zamalować,
tkwią uparcie, czekają na spojrzenie, myśl
i reutylizację wspomnień.

Nocą prowadzą do nich wszystkie drogi,
zasiane śmiechem, łzami i zapachem.
Przydrożne słowa wchodzą do ust.

Szepczę je biedronkom (od chleba i nieba)
i odlatuję z nimi do niebieskich migdałów.
Z niespełnieniem powracam do życia.

-A.G. /27.01.11/Paris

Czytany: 1066 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: