< Refleksja >


Pod skórą lęgną się skowronki.
Ich śpiew pulsuje w skroniach
i zadradza uśmiechem przebiśniegi.
Szczęście tłucze się do serca, mówiąc;

- Otwieraj stara wariatko,
bo znów nie poczujesz jaśminów.
Później tylko jesień i zgniłe liście
zawloką cię na koniec zimy.

- Tam ludziom już nie rosną skrzydła.

-A.G./23.01.11/Paris

Czytany: 944 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: