Marzenie na niepogodę


Czasem gdy pada, myśli tracą polot,
w niespełnieniu bledną, kurczą się i bolą.
Stół za wielki dla mnie, puste krzesło obok,
tęsknię za tobą.

Przez krople smutku chcesz serce przekonać,
że za chmurami są tęczy ramiona.
Stoję przy oknie i wciąż wypatruję,
czy ty to czujesz?

Na przemian ścieram łzy i krople deszczu,
przepowiadając ocieplenie w wierszu.
Wiem, że nadejdziesz razem z przejaśnieniem,
moje marzenie.

W obłoku białym nadzieja rozbłyśnie,
nowego szczęscia będę rwała kiście,
Zakwitnie szczęście i słońce też wzejdzie,
kiedy już będziesz.

-A.G./17.01.11/Paris

(strofy sofickie)

Czytany: 1808 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: