Modliszka


Miała na swym koncie niejedno zdarzenie,
usidlona czasem, ale któż nim nie jest?
W drganie wprowadzała lubieżnym spojrzeniem,
tych co już uwiodła, nie pisała w rejestr.

Wdzięki roztaczała ponętnym spojrzeniem,
kibić jej drgająca, jak kręgi na wodzie,
pragnąc macierzyństwa, ostatnim kuszeniem,
usidlała w locie, czując się na głodzie.

Podszyta cynizmem, mordercza precyzja,
rzucona w kochanka w chwili apogeum,
samotnie podjęta i szybka decyzja,
pan jest mą ofiarą...serce to trofeum!

-A.G./06.10.10/Paris


Czytany: 660 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: