Ludzie z betonu


Pamiętam czasy, kiedy ściany miały uszy.
Dzisiaj w każdym zagłuszacz. Ilość decybeli
przechodzi ludzkie pojęcie. Dziurki po kluczach
są niewi(a)dome, zresztą nikt nie podgląda,

bo wszystko na dłoni. Na parterze ogłoszenie;
od jutra brak dostawy czucia. Ci z ósmego
nie przeczytają, ich wzrok sięga czubka nosa.
Nikt nie choruje na serce. Kardiolog umarł

w czasach, gdy z oczu leciały łzy. Pytasz co to?
Pewnie znajdziesz z starej encyklopedii. Jest tam
nawet wzmianka o czterolistnej koniczynie.
Chodź, poczytam ci jak Kapturek zjadł wilka...

-A.G./05.01.11/Paris

Czytany: 623 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: