Rozliczenie


Nadchodzi pora podliczenia
strat oraz zysków - bilans roku.
Więc bez upiększeń, nic nie zmieniam,
zmierzam ku wadze, krok po kroku.

Na jednej szali, gorsze chwile,
kraszone chandrą lub milczeniem.
Wszystko jak leci z ostrym żwirem,
ukryta gorycz, żal, cierpienie.

Na drugiej sadzam z namaszczeniem,
dni co prym wiodą, te z miłością,
w uśmiech bogate (jak spełnienie)
a wszystko to, łzą szczęścia rosząc.

Ważę ostrożnie, skrzętnie dzielę,
ciekawa bardzo ilorazu.
Czemu więc stróżu, mój aniele,
mówisz mi - miła nie od razu.

Nie zajmuj więcej się liczeniem,
bo to robota dla księgowych,
przecież niejedno masz marzenie
do rozliczenia. Twój szalkowy.


-A.G./11.12.10/Paris

Czytany: 522 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: