Rozgrzane uczucia


Nie boję się zimy, ego mi nie zmrozi,
ani pożądania, co błąka się w ciele.
Przed mrozem nie jestem w stanie się ukorzyć,
śnieżnobiałą pościel piersiami ogrzeję.

Gdy spojrzeniem zrywasz skromności łańcuchy,
przeszywając ciało gorącym sztyletem,
jestem w stanie wtedy wszystkie lody skruszyć,
hot temperatura, zmienia mnie w kobietę.

Zaśnieżone progi zwykłej codzienności,
przy kominku grzeję, topnieją i giną.
Ślizgające cienie ze śniegu odsączę
i spadnę na ciebie - największą lawiną...

-A.G./30.11.10/Paris

Czytany: 968 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: