I po chruśniaku


Dziś po chruśniakach już się nie biega
i "na Leśmiana" też nikt nie łowi.
Więc horoskopu nie czytam w piegach,
czas chyba zacznąć bardziej się "głowić".

Jak tu wystrugać kawałek strofy
bez egzaltacji, bezpatosowo,
gdy wszechobecny włada niepopyt
na archaiczne pismo i słowo.

Jak tu się wyzbyć Polsk Młodych - starych,
nieromantycznie, bez zbędnych achów,
spytać potocznie (już bez fanfary),
jak się masz sioro, co słychać brachu?

Zamiast ukłonu więc "siema" rzucę,
zerżnę z Owsiaka (a co? Nie mogę?)
Odtąd potocznie się będę wzruszać
Lecz czy "git moda" miewa urodę..?

-A.G./22.11.10/Paris

Czytany: 542 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: