Nowy tydzień


No i znowu nowy tydzień się zaczyna,
wraz z nadzieją, że się w końcu coś przydarzy,
zaciśnięte kciuki bardzo mocno trzymam,
ileż można w nieskończoność o czymś marzyć?

Może teraz moje plany zadziałają,
kiedy stojąc na czerwonym w długim korku,
będę słuchać jak zawodzi Michał Bajor
spoglądając w inne auta jak do worków.

Bo panuje przekonanie, że w zasadzie
kota w worku dzisiaj się już nie kupuje,
obserwować zatem będę choćby codzień,
czy on nie jest zwykłym chamem albo gburem.

Stać mnie na to, by wymusić wręcz pierszeństwo,
w końcu spieszy mi się jakby to nie było,
sprawdzę wtedy czy zachowa się niemęsko
i mnie puści - to nadzieja jest na miłość.

Lecz zatrąbić również musi, bym wiedziała,
że rozważny jest na drodze i uważa,
o wariatów przecież nieraz już płakałam,
może tym fortelem uda się coś zdziałać?

-A.G./21.11.10/Paris

;-)

Czytany: 2293 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: