Może
Wieczorne sączą się cienie,
z latarni spływa mdłe światło.
a ja za tobą wciąż tęsknię,
i wbijam wzrok wciąż w nieboskłon.

Jak gwiazdy cię wypatruję,
w proroctwach szukam poparcia
a nocą firanki bordiurę,
nerwowo ściskam w swych palcach.

A może znów mi się przyśnisz
z przekorną miną jak dawniej?
Gdy tylko postawię myślnik,
do wiersza z chmury mi spadniesz?

Lub wyślę anioła stróża,
co wszystkie drogi zna w niebie,
niech boga dotąd zanudza,
aż zwróci mi miłość i ciebie.

-A.G./20.11.10/Paris

Czytany: 568 razy

R E K L A M A

=>