Grudniowy powiew


Jeszcze radosne cienie się sączą,
między dębami promień harcuje
a zima myśli, jakby tu zacząć
srebrne igiełki wkuwać pod skórę.

Sczerniały noski, co spadły z klonu,
w listnym kobiercu gasną kolory,
dymiący komin z pobliskich domów
obłok na szaro sadzą usmolił.

Zmoknięte okna deszczową strugą,
smutno wpatrzone w bezlistne drzewa
czekają zimy. A już niedługo,
poeta biały stworzy poemat.

Mróz pomaluje kwiaty na szybach,
srebrzystą wiosną będą rozkwitać,
śnieg białym puchem szlak poprzykrywa
za listopadem, grudzień zawita.

Grudniowa gwiazdka już całkiem blisko,
szadź na choince każdej rozjaśni,
oj, będzie działo się nad kołyską,
choć to dopiero...w mej wyobraźni.

-A.G./19.11.10/Paris

Czytany: 1219 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: