Samotna


Cięższa o wspomnienia wchodzę w nowe dzisiaj,
twarz już poszarzała, czasem naddrapana,
Pod oknem z nadzieją kot - przyjaciel przysiadł,
a na stole talerz już nie czeka pana.

Bo w pustym mieszkaniu dusza śpi jak w głuszy,
życie nie grzmi werblem w przeszłości pogłosach,
już jesienny wicher świadomość podsuszył,
kona gorzki wieczór z palcami we włosach.

Jeszcze jakieś życie chodzi po futrynie,
bezwolnie przekracza granice jesieni,
a mnie jak co wieczór, tuszem z oczu spłynie,
w larum się staczając łza, co nic nie zmieni.

-A.G./08.10.10/ Paris

Czytany: 620 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: