Drink


Jeszcze mi z języka nie zeszedł posmakiem,
dość frywolnie wkroczył w teren abstynencji,
a już każe ustom podążać za szlakiem,
podstępnie dodając wykwintnych esencji.

Jeszcze nie wyszumiał w mojej głowie siebie,
czucia nie uśmierzył, nie odebrał zmysłów,
z apetytem szukać każe się w potrzebie,
więc bięgnę za dłońmi po ścieżce domysłu.

Lubi razem ze mną zawierać układy,
kieliszek na miarę głodnych warg skrojony,
i jak ćmę do światła do siebie mnie wabi,
zaspokój pragnienie...szepcze głos ściszony.

-A.G./2009/Paris

Czytany: 913 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: