Koncert w Alpach


Rojnikiem, goryczką, alpejskim dzwoneczkiem,
góry grają koncert na sierpniową nutę.
Marzenia uśpione, wdzięczne jak owieczki,
słowa wyszeptane i echem osnute.

Kuklikowe oczy - żółty pocałunek,
słońca, co z uśmiechem patrzy na nie z góry.
Iglaki strzeliste razem z leśnym runem,
szkic narysowany przez matkę naturę.

Zawilce, tłustosze, szarotki alpejskie,
pobudzone wiatrem współtańczą z szałwiami.
Niczym roztańczone postacie anielskie,
jakby im kto płatki natchnieniem nakarmił.

W sasanek opłatkach pełno uwielbienia,
dla zielonej hali, jej Bóg nie omija.
Nawet tojad grzeszny gra w sosnowych cieniach,
jesienne preludium - o Ave Maryja...

-A.G./25.08.10/

Czytany: 769 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: