pocałunek


ust
aż tak zmysłowych
nie dam skraść
nikomu
jedynie ich szeptem
poruszę powietrze
dotknę nimi ucha
musnę
po kryjomu
w walce o czerwień
niebo z ziemią zetrę
pozwól odrysować
kształt
soczystej wiśni
niech konturem kuszą
idealny gust
od soczystych smaków
niech się wreszczie
wyśni
spragnionemu ciału
niebosiężność ust

-A.G./2010/

Czytany: 1615 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: