Szczęście w porcie


Nadmorska knajpka jak ocean,
przycumowałam swoją łódką.
Tu wszystko to, czego mi trzeba,
lekarstwem przeciw mokrym smutkom.

Powietrze zmrażam chłodnym wzrokiem,
łyżkę wanilli, syrop z mięty.
Usta krwawiące świeżym sokiem,
W myślach twój obraz śnieżnie ścięty.

Kubeczki smaków jak muszelki,
uśmiech polewą na brzeg spływa.
Zatapiam w lodach smutek wszelki,
pomimo deszczu żem szczęśliwa.

-A.G./12.08.10/ Marseille

Czytany: 602 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: