=>

Bezlitosne wiły


Wiły piękne, w korowodzie
Tańczą tuż przy samej wodzie.
Patrzy na nie jeździec młody,
W lesie szukał on przygody.

Wiły chłopca zobaczyły,
Swym spojrzeniem uraczyły.
Musiał wybrać: z nimi taniec słodki
Lub zabawne ich łaskotki.

Chłopiec wybrał pląsy.
Wnet na twarzy już miał pąsy.
One odpocząć mu nie dały,
Dalej z nim tańcowały.

Błagał, by mu darowały,
By bez szwanku mógł wyjść cały.
Lecz z wysiłku brak mu tchu
I wnet serce pękło mu.

A nad ranem, przy tej wodzie,
Jak to w wiły bywa modzie,
Ciało chłopca zostawiły,
W innym miejscu się bawiły...