Bóg, to miłość z adresem


Bóg, to miłość z adresem,
dlatego też tu jestem,
bo morze łez widziałam,
gdy w Kościele klęczałam.
Na Mszy Żałobnej spływały,
i oznaki smutku dawały.
Pieką oczy łez nie liczą,
głowa boli, a myśli krzyczą.
Serce pyta dlaczego?
Dusza odpowiada:"Dla kraju swojego..."
Splatam w modlitwie dłonie
pulsują mi od wysiłku skronie,
gdyż wspinam się do nieba,
by zapytać:"Czy tak trzeba?!"
Odpowiedź jest czymś więcej
niż ciałem, to słyszę prędzej,
więc nie schodzę prawdzie z drogi,
ponieważ byt bez niej bywa ubogi.
Bez względu kim się jest
warto żyć: dla świata, dla łez...
Poezja w myślach je przemieni
i tak łatwiej co się ma doceni.

Aleksandra Baltissen

Czytany: 942 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: