palę się


klapsydra leje palonym cukrem wieczoru
zamykam w oczach ten najpiękniejszy moment

pochyl się
podsyp cukrem do czasu
niech się nie wypala

przesyp mnie przez pryzmat wieczornego atłasu
rozrzuć włosy
ramiona
usta
pij mnie nektarem
niech rozpłynę się po twoich wargach

-A.G./11.07.10/

Czytany: 617 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: