współbrzmieć


w odgłosie szemrzącej wody
rwącego potoku myśli
przyciśnij

me czekanie

chłodem lustrzanego blasku
wejdź we mnie
posiądź
księżycowe uda

płonę między soczystością
pocałunków złotych
kaczeńców

dotykaj
rozpieść me mgielne
marzenia

odpłyńmy po zachód
amarantu
wspólnych ramion

-A.G./2010/

Czytany: 574 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: