będziesz za jeden sen


wyprostowana, noc oczami wdycham
trudno być cieniem, boję się zniszczenia
w zapowiedzi nadchodzącego nowego słońca,


odbita od lustra, błądzę gorąca szukam,
gubię się w przepaści łóżka, w palcach monete
ściskam, orzeł dziś czy reszka?


kładę włosy na górze z poduszek z uczuciem żalu,
że muszę, znów z wiatrakami walczyć,sny rozpraszać
kadzidłem o woni świeżych konwalii, porwią mnie


w sen aniołowie biali - zasypiam - i jesteś,
i ja jestem, taka wiosennie różowa jutrzenka,
ty jak zwykle (pytasz)- czy kocham - nie widzisz?


przecież płatki już mam na ustach, rozkwitam...


-A.G./21.06.10/

Czytany: 1628 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: