piórami ciebie otulić


skrzydłami zawadzam o pościel,spadam
w puch,kołyszę ciałem nadkładam
nierówności w tobie, nie chcę rozstań.

udręki łez na wargach, niedzielne modlitwy
- powstań, jestem przecież, tańczę rytmicznie
na ostatniej brzytwie.

i czasem tylko cieniem przytnę noc
pustą,rozwieszam swoje pięści nad niebem
myśląc: usnął?

czy czujesz moje pióra złożone w eden?


-A.G./19.06.10/

Czytany: 883 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: