Letnia prośba


Spójrz na ścieżki
jak czarowna chwila
z pąka poranka
blaskiem się wychyla.
Chce zakwitnąć
różą czerwoną
na jedno mgnienie
w nas.


Nie rób nic dzisiaj,
nie pracuj,
zostań ze mną.
Zielonym cieniem,
bezbarwną mgłą
we mnie i w tobie
z wolna narasta
letni kwiat.


Czerwcowym niebem
sunie melodia
wplątana w obłoki,
drżeniem przenika
gałązki wierzby,
Kołem jakółki
oplotły jak wieńcem
źdźbła trawy
i nas.


-A.G./09.06.10/

Czytany: 1407 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: