Satyra na kochankę


Mówili jej,że to anioł piękny,
celnie miłości strzały wysyła.
Ją chyba ustrzelił ten piekielny,
by się w kotle smoły smażyła.

Miast kawalera młodego jej zesłać
jak na bożka Amora przystało,
on prosto w serce ją ugodził
jakąś zatrutą pewnie strzałą.

Odtąd się kocha biedna w panach,
często niezbyt statecznych,
tych chowających ślad po złocie
na swych palcach wątpliwie serdecznych...


-A.G./06.06.10/


;)

Czytany: 958 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: