I po sztormie


Ogarnęło mnie dziwne uczucie,
zatopiło mą tęsknotę do Ciebie.
Jak morze ,
koralowe zachody słońca pochłania.

Dmucham w swój żagiel porwany
zimnym wiatrem konwulsyjnych myśli.
Gdzieś w niebie pustka się zrobiła,
rozmyta słoną bryzą niefartu.

Ostatkiem sił wchodzę na grzbiet fali
mijającego uczucia.
Spadam w milczącą toń odmętu,
topiąc łzę w lustrze słonej rozpaczy...

Czytany: 584 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: