zagubiona


ciężko
pomiędzy
poranną
mgłą się
przeciskam

opary weszły
mi do oczu
łzy pod
powieką
ściskam

rozgarniam
wilgoci
tumany
by ujrzeć
słońce

czuję
ze już blisko
bije jego
serce
gorące

możę dojdę
tam dziś
wychodząc
z ramion
Morfeusza

spocznę
gdy odnajdę
miejsce
gdzie spokój
mieszka
i moja dusza




-A.G./05.06.10/

Czytany: 623 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: