Staruszka


W fartuchu
z doświadczeniami
Z żalem w grubych okularach
Zaglądała do starych kufrów
Pokrytych kurzem wspomnień
Z bólem na pomarszczonej twarzy
Wpatrywała się w chwilę
Zatrzymaną na rodzinnej fotografii
Małą kibicią wstrząsnął odruch
Smutku i tęsknoty za ludzmi
Którzy byli obecni
Tylko w jej obolałej pamięci
Wdychając nieobecnośc ich dusz
Zamkniętych na wieki wieków
W strychowych ciemnościach
Zanurzyła się w starym bujanym fotelu
Kurz na szybach
Nieznośne pajęczyny
Dumnie wkraczające na
Pożółkły sufit są
Przypomnieniem ciszy
I tylko telewizor mruga na nią
Niebieskim,zimnym światłem
Prosząc o następną dawkę monologu
Czy szuraniem rozdeptanych bamboszy
Zagłuszy smutek i samotność ...?

-A.G.12.04.10/

Czytany: 763 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: