Mieć szaloną 40-tkę!


Bo czy to grzech
mieć czterdzieści lat?
Nie mieć świeżej cery co rano?
I rzęs do nieba bez tuszu?
Czy muszę się odkurzyć może?
Pozamiatać siateczki zmarszczek
wyprasować przed latem celulit?
Pokłócić się z grawitacją
o upadłość ciała?
Ale ja moi drodzy nie czuję się stara!
Nie jestem zdeptana jak kwiat
odeszłego w przeszłośc kochanka
Nie jestem odrzuconą w kąt zabawka!
Czy straciłam swoją ważność?
Czy data spożycia mnie minęła?

Powiem Wam!
Ja nie jestem przeterminowana!
Smakuję całkiem nieźle
zwlaszcza ze świeżą poranną kawą
Jestem słodko-kwaśna w południe
zajadając się pyszną szarlotką.
Wieczorem zaś staję się
olejkiem aromatycznej kąpieli
balsamem na zmęczone mięśnie
lekiem na całe zło,
przyjemnością w zasypianiu
w czystej pościeli
i ulgą,że się jeszcze mam...

-A.G. /17.04.10/

Czytany: 1595 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: