prawie erotyk


wkraczasz czasem w mój wieczór
zwiewna, aromatyczna,powabna
siadasz tuż koło mnie
czuję przez ciemność
zapach kwiatu pomarańczy
wyśmienity smak
czekam spragniona
i nareszcie
twoj smak
tak zmysłowy i pyszny
spływa mi do ust
na policzki
oczy
ramiona
piję cię z nieokiełznaną łapczywością

czuję jak się prężysz najpierw
później opadasz na poduszkę

czekamy chwilę,by odpocząć
po chwili znów płyniemy
najpierw wolno
po chwili szybciej
i znów bardzo wolno
i jeszcze szybciej
podnosisz się i opuszczasz
z taką namiętnością i odwagą
jakby od tego zależało nasze życie
jest błogo
jest tak cicho
słychać bicie serca
falowanie myśli
cykliczność
już mam mgłę w oczach
już napinają się mięśnie

podrywasz się kochana

tak dobrze spać bez grzechu
z nadzieją...

-A.G./21.04.10/
;-P

Czytany: 846 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: