Powroty


Lubię przesiadywać u przeszłości
robi taką dobrą mocną kawę z cykorią,
dziś już takiej nikt nie parzy.
Jagodzianki na na stole
nęcą nozdrza drożdżowym zapachem
dzieciństwa-nie mojego.

Mogę godzinami wpatrywać się
w stare pożółkłe fotografie
dziadków i babć w wytwornych kapeluszach.
Ze ścian patrzą na mnie twarze
zatrzymanych w ramach przodków.,
i drewniane relikwie,podjedzone
bewstydnie przez korniki.

Przeszłość nie rozmawia ze mną nigdy,
z wszystkowiedzącym spojrzeniem,
siada tak blisko mnie,
patrzy i kiwa siwą głową.
Czas nie mija,jest ta sama godzina,
zatrzymana w starych binoklach wspomnień
-tych złych i dobrych.

Ma takie śmieszne wełniane kapcie
robione na podrdzewiałych drutach.
Stary kot leniwie łypie zielonym wzrokiem,
tak jakby już wszystko widział
i nic nie mogło go zaskoczyć.

Patrzę na kuchnię oblepioną wkoło
szeregiem miedzianych garnków,
zaszłych nieczyszczoną patyną.
Nie ma tu sprzętów elektrycznych,
stary imbryk ksztusi się parą,
a porcelanowe filiżanki
z dumnie złoconymi uszkami
czekają na ciepłe złoto herbaty
i pierwszy dotyk czyichś ust.

U przeszłości lubię zamknąć oczy,
wszystko jest tu tak znajome,
że nie potrzebuję wzroku.
chcę tylko jeszcze raz pooddychać
przedwojennym powietrzem
zamkniętym w szufladach kredensu...

Lubię bywać u przeszłości...

-A.G./23.04.10/



Czytany: 626 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: