słodycz


przyniósł mi kawałek
nocy
w czekoladzie
ciemnej jak heban
z karmelizowanymi
migdałami
zawinięta była
w lekki półksiężyc

uśmiechał się
miał takie białe zęby
nie będę ich brudzić
czekoladą
ani półksiężycowego
czekającego
uśmiechu

dam mu swoje usta
takie zwykłe
czyste
pachnące miętą
nie owinięte
w złotko
prawdziwe

mmm...
jest słodki
o wiele lepszy
od czekolady
z migdałami
i księżycem

rozpłynął się
pod podniebieniem
a noc została
hebanowo
ciemna...

-A.G./18.05.10/

Czytany: 1013 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: