tamten


tak prawdę mówiąc
wcale
nie był kmiś szczególnie
wyjątkowym

byłam najzwyczajniej sama
dlatego
potrzebowałam
jakiegoś ktosia

po prostu
mi się przytrafił
jak dobra okazja
po zniżonej cenie
w okolicznym komisie

na moje nieszczęście
trafił się on
pozorant uczuć
z atrapą duszy
chwilowo przyćmił horyzont

wlazł mi w serce
podstępnie
nie wycierając butów
naniósł palpitacyjnej goryczy
i zawrotów głowy

ja nie będę pozorantką
nie będę żyć pod narkozą
zapachu który zostawił
w poduszcze

wszystko mi przejdzie wraz
ze zmianą pościeli
i wyrzuceniem pianek do golenia
które do tej pory
palą głupa w łazience


nigdy nie byłam idealna
ale tym razem
idealnie sobie z tym
poradzę


-A.G./28.05.10/

Czytany: 414 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: