pustka


tak niedawno jeszcze
byłeś
jeszcze w szafie
mieszkają
twoje swetry
na zimę

zakładam je
w wyjątkowo zimne
dni
znajduję się wtedy
w twoich
ramionach
swobodnie wtulam
twarz
w wełniane sploty
kłują
podobnie jak twój
dwudniowy
zarost

nie wiem jak wybrnę
z życia bez
ciebie
choć obiecałeś
czuwać
nade mną
ale gdy patrzę
w chmury
nie widzę twoich
oczu
tylko smutne
obłoki

nie zmieniło
się nic
nadal są dni
i noce
tylko plama
za obrazem
coraz
jaśniejsza
i miejsce w łóżku
puste
po tobie...



/20.05.10/

Czytany: 616 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: